Wybór padł na wzór z Kłapouchym jak jeszcze był małym Kłapouszkiem.
Wyszywało się szybko i przyjemnie.
A sam efekt zdecydowanie mi się podoba.
Na szczęście nie tylko mnie!
Tutaj jeszcze bez konturów:

Zbliżenie na krzyżyki:

I z konturami w pełnej krasie:

Wyjątkowo zrobiłam też zdjęcie mojej "lewizny", czyli tyłu haftu.
Wiadomo, że jest mały więc łatwiej się robi, ale tak czystego tyłu to ja dawno nie miałam (jakkolwiek brzmi to stwierdzenie ;) ).

I tutaj już wszystko wykończone i gotowe do przekazania dalej:

Zamawiająca chciała oprawiać haft sama więc przekazany został w wersji "surowej".
15x10cm
Kanwa Tajlur 14" w kolorze kremowym
2 świąteczne popołudnia
Cudeńko przesłodkie...okrutny z niego smuteczek :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło:)
ale słodziak, prawdziwy!!!
OdpowiedzUsuńAle kochaniutki, tylko go przytulać! :)
OdpowiedzUsuńOj słodki ci on jest! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOj słodki ci on jest! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAleż ten Kłapouchy jest fajniutki :).
OdpowiedzUsuńPodoba mi się też pomysł z "ramkami" na informacje na metryczce :).
To taki trochę autorski pomysł :) ale sprawdza się idealnie i już inaczej metryczek nie robię. A wszystko w wyniku błędnego docięcia zbyt małego kawałka kanwy ;)
Usuńabsolutnie uroczy :)
OdpowiedzUsuńUroczy wzorek !!!
OdpowiedzUsuńAż chciałoby się do niego przytulić :D
OdpowiedzUsuńŚliczny osiołek!!!
OdpowiedzUsuńKłapouch na medal!
OdpowiedzUsuńJaki słodziak :* Kłapouszek to mój najulubiony bohater bajkowy :* I chociaż w kodzie 3 już od roku z przodu to jego maskotkę, mam do dzisiaj :) od prawie 20 lat :)
OdpowiedzUsuń